przesuwaj w dół, by czytać dalej

Co dzień chodzi mi po głowie pomysłów ze sto.
Lecz od wczoraj, mało kto wie, chodzi mi też TO.
Jakieś dziwne towarzystwo w mej czuprynie tkwi
i podgryza niecnie wszystko co się myśli mi.
Czy mój przepis na karmelki, czy rakiety plan,
wszystko mąci ten niewielki i bezczelny klan.
Figle, żarty i dowcipy, z których znają mnie,
przez wybryki tej ekipy gdzieś schowały się.
Nawet wzór z matematyki, co na pamięć znam,
w głowie plącze się jak dziki przez ten cały kram!
Dość już chyba tej żenady, myśleć nie da się!
Nie spraszałem tej brygady, by kąsała mnie.
Po NITOLIC® sięgam z mamą, naszą tajną broń
i psikamy butlę całą prosto w loków toń.
Lokatorzy bez meldunku - żegnam zatem was!
Wyjście w tamtym jest kierunku, przyszedł na was czas!